Światło, M. John Harrison

Wydawnictwo: Mag
Tytuł oryginału: Light
Data wydania: 5 luty 2010
Oprawa: twarda
Format: 135×205mm
Stron: 304
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Cen: 35zł



Opis:

Pod rozjarzonym nie do wytrzymania Traktem Kefahuchiego – potężnym, nieprzewidywalnym oceanem promieniującej energii w głębi galaktyki, na jałowej powierzchni asteroidy leżą trzy przedmioty: porzucony statek kosmiczny, coś, co wygląda jak kościane kostki do gry oraz ludzki szkielet. Co oznaczają i czym są – tę tajemnicę rozwikłuje Światło, oszałamiający powrót M. Johna Harrisona na pełen wyobraźni teren fantastyki naukowej. Powieść tworzą trzy przeplatające się wątki narracyjne – jeden współczesny, dwa osadzone w innych częściach galaktyki w roku 2400. Tu i teraz mamy Michaela Kearneya – kiedyś jego udziałem będzie odkrycie, które umożliwi loty międzygwiezdne, ale dziś jest udręczoną postacią stawiającą czoło dziwnej i zapewne obcej istocie znanej jako Shrander. W przyszłości zaś występuje Seria Mau Genlicher, pilotka statku kosmicznego Biała kotka, zintegrowana z nim chirurgicznie i biologicznie, oraz Ed Chianese, włóczykij i poszukiwacz sensacji, obecnie żyjący na marginesie Nowego Wenusportu; wygląda na to, że wszyscy na świecie chcą odebrać od niego długi…

M. John Harrison wreszcie bierze na warsztat mechanikę kwantową. Światło to pierwsza klasyka kwantowego stulecia, zapętlone opowieści z przyszłości, powiązane kwantowymi egzotykami i ludzkim uporem. Piękno pomysłów Harrisona, zwięzłych jak Hemingway, inteligentnych do szpiku kości i dziwnie krzepiących, dąży do nieskończoności.
Stephen Baxter

M. John Harrison udowadnia to, w co wątpią jeszcze tylko osobnicy upośledzeni powagą – że fantastyka może być najwyższych lotów literaturą. Światło kładzie na łopatki większość współczesnej beletrystyki. To wspaniała książka.
China Miéville

Recenzje:

To chaos w formie czystej, niedający objąć się ludzkimi zmysłami. Kosmos, w którym na przykład da się empirycznie udowodnić każda teoria dotycząca napędu pojazdów kosmicznych. Kosmos pełen sztucznych gwiazd oświetlających równie nienaturalne planety. Zasiedlony różnymi bytami, przyjmującymi różne formy eteryczne lub fizyczne, nie wydającymi się jednak bardziej od ludzi zorientowanymi, co niesie im przyszłość.

Autor: Michał „Mag_Droon” Łon